W końcu mamy w Liverpool słoneczny dzień!:) Gdyby nie deszczowa pogoda przez większą część lata, mogłabym spokojnie powiedzieć, że to moje ulubione miasto ze wszystkich które odwiedziłam ( a było ich kilka). To nie tylko miejsce gdzie zaczynali Beatlesi, ale także moja własna stolica mody, która inspiruje najbardziej. Co podoba mi się tu najbardziej to wielokulturowość i indywidualność. Każdy wnosi do tego miasta odrobinę własnego stylu, sprawiając, że nawet podczas deszczowej pogody, ulice są kolorowe, a ludzie niezależni i obojętni na to, co inni mogą pomyśleć o ich wyglądzie. Chociaż prawdę mówiąc tutaj jest zupełnie inaczej niż u nas, jeżeli chodzi o ocenianie wyglądu drugiej osoby. Liverpool to drugie miasto, zaraz po Nowym Jorku, w którym nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. Różowe włosy z turkusowymi pasemkami, ultrakrótkie spodenki, kabaretki w połączeniu z martensami i wszelka ekstrawagancja są tutaj na porządku dziennym. Przez najbliższe półtora miesiąca będę przedstawiała Wam moje angielskie zakupy i stylizacje:) Wybaczcie jeżeli posty będą pojawiać się z małym opóźnieniem, jednak jestem w 100% uzależniona od pogody. Dzisiejszy zestaw jest nieco podobny do poprzedniego, jednak rano pogoda była tak niepewna, że wszystkie rzeczy, które zapakowałam do walizki nie sprawdziłyby się w przypadku deszczu;)


photo: themalestreet.blogspot.com
| rose blouse - EBAY | sandals - ATMOSPHERE | pants - RIVER ISLAND | bracelet - H&M | bag - MIZENSA |
Świetnie!
ReplyDeleteślicznie wyglądasz :)
ReplyDeleteBoskie zdjęcia i świetna stylizacja!c :3 Tak trzymaj :**
ReplyDeletebluzka piękna :)
ReplyDeleteŚwietna bluza i biżuteria. :)
ReplyDeletePrzygotowałam już obiecany konkurs i zachęcam do wzięcia w nim udziału ciebie, jak i twoich czytelników. :) Głos większości zadecydował, że możecie zdobyć biżuterię.
http://stylemadd.blogspot.com/
Na razie jest tylko pięć zgłoszeń, więc masz ogromne szanse!
śliczne sandałki ! ;)
ReplyDeleteŚliczna bluzeczka!
ReplyDeleteŚwietnie wyglądasz. Bluzeczka jest SUPER !
ReplyDeleteObserwuję ;)
Aaaale jestem zazdrosna!!! Kup mi coś :D Miss you! :) Paul
ReplyDeletemarzę o tej bluzce - kocham ja od pierwszego wejrzenia- pięknie Ci w niej :*
ReplyDelete