Po dość długim czasie pogoda nareszcie pozwoliła na wyciągnięcie
z szafy lżejszych ciuchów i wiosennego obuwia. Nie będę kłamała
zachwalając szpilki i mówiąc, że zakładam je na co dzień. Lubię.
Ale na godzinę, dwie i krótkie dystanse. Moje klasyczne
'stillettos' muszą być idealnie wyprofilowane, abym nie gubiła
ich po drodze. Tej wiosny stawiam na białe czółenka i czarne
ćwiekowane szpilki- te drugie możecie zobaczyć w dzisiejszym poście:)
Przy okazji chciałam przypomnieć o dobiegającym końca konkursie na moim
Facebooku.
Zapraszam do oglądania zdjeć, widzimy sie wkrótce!:)
After a considerable period of time, spring luckily came and we can get rid
off winter clothes and furry boots. I am not going to lie claiming that I
love high heels. I do like them, that's right. But only for an hour
or two, only for short distances. White heels and spike black stillettos
are my fav this season. Enjoy my pictures and don't forget to
participate in my Facebook contest:)
See you soon then!







