Dzisiaj na szybko post z zakupów! Wyprzedaże powoli się kończą, jednak w sklepach pojawiają się już nowe perełki z kolekcji jesiennych:) Topshop jest moim faworytem jeżeli chodzi o nadchodzący sezon. W nowych kolekcjach dominują kolory militarne, moro, marmurkowy denim i ćwieki, czyli ja jestem na tak w każdym przypadku! Bardzo żałuje, że kupionych jak dotąd rzeczy nie mogę zestawiać z ubraniami, które leżą w mojej szafie i czekają na mój powrót. Jednak gdy tylko wrócę, posty będą pojawiały się o wiele częściej, teraz liczę na waszą cierpliwość;)
Monday, July 16, 2012
Thursday, July 12, 2012
Dzisiejszy post to inspiracje prosto z firmy The Ragged Priest. Trafiłam na nią przypadkowo, kilka miesięcy temu i od razu wszystkie rzeczy wpadły mi w oko;) Ubrania z kolekcji dostępne są na stronie internetowej oraz w niektórych sklepach Topshop, a wśród nich można znaleźć przeróżne szorty, swetry i kurtki w motyw ombre lub z ćwiekami. Ahhhhhh;) Co tu dużo mówić, Rihanna i Jessie J wyglądają w nich niesamowicie HOT. Wszystkim, którzy oglądają ubrania firmy po raz pierwszy na moim blogu gorąco polecam odwiedzenie ich strony! Ja nie mogę się napatrzeć;)
Saturday, July 7, 2012
W końcu mamy w Liverpool słoneczny dzień!:) Gdyby nie deszczowa pogoda przez większą część lata, mogłabym spokojnie powiedzieć, że to moje ulubione miasto ze wszystkich które odwiedziłam ( a było ich kilka). To nie tylko miejsce gdzie zaczynali Beatlesi, ale także moja własna stolica mody, która inspiruje najbardziej. Co podoba mi się tu najbardziej to wielokulturowość i indywidualność. Każdy wnosi do tego miasta odrobinę własnego stylu, sprawiając, że nawet podczas deszczowej pogody, ulice są kolorowe, a ludzie niezależni i obojętni na to, co inni mogą pomyśleć o ich wyglądzie. Chociaż prawdę mówiąc tutaj jest zupełnie inaczej niż u nas, jeżeli chodzi o ocenianie wyglądu drugiej osoby. Liverpool to drugie miasto, zaraz po Nowym Jorku, w którym nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. Różowe włosy z turkusowymi pasemkami, ultrakrótkie spodenki, kabaretki w połączeniu z martensami i wszelka ekstrawagancja są tutaj na porządku dziennym. Przez najbliższe półtora miesiąca będę przedstawiała Wam moje angielskie zakupy i stylizacje:) Wybaczcie jeżeli posty będą pojawiać się z małym opóźnieniem, jednak jestem w 100% uzależniona od pogody. Dzisiejszy zestaw jest nieco podobny do poprzedniego, jednak rano pogoda była tak niepewna, że wszystkie rzeczy, które zapakowałam do walizki nie sprawdziłyby się w przypadku deszczu;)
Tuesday, July 3, 2012
Achhhh, chciałabym Wam już teraz pokazać trochę Liverpool, jednak pogoda ani przez chwilę nie pozwala na zrobienie zdjęć. Angielskie lato, jak mówią Brytyjczycy, trwa cały tydzień , a co gorsze ten tydzień właśnie minął. Reszta roku to deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz! Na stronie River Island ruszyła już letnia wyprzedaż, a ja tylko czekam aż zaświeci słońce i wybiorę się na wycieczkę po centrach handlowych;) Ponieważ nie chcę robić dłuższych przerw w dodawaniu postów, przedstawiam Wam stylizację, która przygotowałam chwilę przed wylotem tutaj. Jest letnia, w tonacji pastelowej ze złotymi dodatkami. Takie właśnie lubię najbardziej;) Mięta to zdecydowany hit sezonu, kolor idealny- czy na spodniach, spódnicach, sukienkach, lakierach do paznokci, nie ma znaczenia. Miętowy wygląda pięknie w każdej postaci;)
Subscribe to:
Posts (Atom)







